Strona głównaNiezbędnik podróżnikaCzerwone punkty na mapie: Azja

NIEZBĘDNIK PODRÓŻNIKA

Czerwone punkty na mapie: Azja

Decydując się na zagraniczny wyjazd do kraju którego nie znamy, o to pytamy na początku. Czy tam jest bezpiecznie? Bo z wakacji chcemy po pierwsze wrócić. Po drugie wrócić cali i zdrowi. A po trzecie, za granicą nie chcemy wyłącznie pilnować portfela z gotówką i paszportem i co chwila oglądać się za siebie. Ale to opowiadanie ma odpowiedzieć nam na pytanie odwrotne. Jakich krajów nie powinniśmy odwiedzać pod żadnym pozorem.

Azja – tam gdzie kończą się prawa turysty

Decydując się na zagraniczny wyjazd do kraju którego nie znamy, o to pytamy na początku. Czy jest tam bezpiecznie? Bo z wakacji chcemy po pierwsze wrócić. Po drugie wrócić cali i zdrowi. A po trzecie, za granicą nie chcemy wyłącznie pilnować portfela z gotówką i paszportem i co chwila oglądać się za siebie.

Ale ten cykl artykułów ma odpowiedzieć nam na pytanie odwrotne. Jakich krajów nie powinniśmy odwiedzać pod żadnym pozorem. Europę i Amerykę Północną pominiemy. Bo czyhające tam zagrożenia to banał. Kieszonkowcy. Drobni oszuści. Naciągacze. Wiadomo – żadne państwo nie jest idealne. Skupimy się na Afryce, Ameryce Południowej i Azji. O niebezpieczeństwach czyhających na turystów w Azji piszemy w poniżej.

Jakie są najniebezpieczniejsze obszary, a może całe państwa na kontynencie azjatyckim. Które musimy dzisiaj wykreślić z naszej mapy turystycznych podróży. Jeśli nam życie miłe – chciało by się dodać.

Maya Bay - Tajlandia
Maya Bay – Tajlandia | ID 8574588 © Dmitrii Pichugin | Dreamstime.com

Azja kojarzy się z egzotycznymi plażami Tajlandii, świątyniami Angkor Wat w Kambodży, czy futurystycznym Tokio. To kontynent, który od dziesięcioleci przyciąga miliony turystów szukających przygody, duchowości i tanich wakacji. Ale Azja to też miejsca, gdzie nie obowiązują żadne znane nam reguły bezpieczeństwa. Gdzie konsulat nie pomoże, a ubezpieczenie turystyczne jest bezwartościowym papierkiem. Gdzie zamiast wspomnień przywozisz – jeśli w ogóle wrócisz – traumę na resztę życia.


Afganistan – grób mocarstw i turystycznych marzeń

Przez krótki okres w latach 60. i 70. XX wieku Afganistan był częścią słynnego szlaku hippisowskiego z Europy do Indii. Kabul miał hotele, turystów zwiedzających minarety Heratu i błękitny meczet w Mazar-i-Sharif. Potem przyszła inwazja sowiecka, talibowie, amerykańska interwencja i znowu talibowie.

Kabul - Afganistan
Kabul – Afganistan | ID 830605 © Bruno Pagnanelli | Dreamstime.com

Od sierpnia 2021 roku, kiedy talibowie ponownie przejęli władzę, Afganistan to miejsce całkowicie niedostępne dla zachodnich turystów. Nie ma tam funkcjonujących ambasad większości krajów – Polska zlikwidowała swoją misję dyplomatyczną wraz z ewakuacją. Nie ma ochrony konsularnej. Nie ma nadziei na pomoc.

Dla kobiet Afganistan to szczególne piekło – pod rządami talibów praktycznie zniknęły z przestrzeni publicznej. Mają ogromne problemy z pracą, nauką, podróżowaniem bez męskiego opiekuna. Zachodnia turystka w Afganistanie to nie tylko cel dla porywaczy, ale też obiekt represji samych władz.

Bezpieczeństwo? Żadne. Talibowie kontrolują większość kraju, ale wewnętrzne frakcje walczą o władzę. A Islamskie Państwo Prowincji Chorasan (ISIS-K) regularnie przeprowadza zamachy. W 2022 roku seria zamachów na meczety szyickie i hazarskie szkoły zabiła setki ludzi. W 2023 roku zamach w hotelu w Kabulu kosztował życie kilkunastu osób, w tym Chińczyków.

Polski MSZ kategorycznie odradza podróże do Afganistanu. Jeśli ktoś tam pojedzie – robi to na własne ryzyko i bez jakiejkolwiek możliwości pomocy ze strony państwa. Nie ma odwrotu, nie ma planu B.


Jemen – najgorsza katastrofa humanitarna XXI wieku

Jemen był kiedyś nazywany „szczęśliwą Arabią” – starożytne królestwa kadzidła, baśniowa architektura Sany z domami-wieżami, tajemnicze wyspy Sokotra z kosmiczną roślinnością. Dziś to synonim piekła na ziemi.

Sana - Jemen
Sana – Jemen | ID 30243158 © Petrlouzensky | Dreamstime.com

Od 2014 roku w Jemenie trwa brutalna wojna domowa między rządem wspieranym przez Arabię Saudyjską a rebeliantami Houthi wspieranymi przez Iran. Bilans: ponad 150 tysięcy zabitych bezpośrednio w walkach, setki tysięcy zmarłych z głodu i chorób. ONZ nazywa to największą katastrofą humanitarną XXI wieku.

Dla turysty Jemen nie istnieje jako destynacja – istnieje jako pułapka śmierci. Naloty lotnicze saudyjskiej koalicji uderzają w szpitale, szkoły, wesela. W 2018 roku rakieta trafiła w autobus szkolny – zginęło 40 dzieci. Houthi ostrzeliwują rakietami miasta i porty. Brak żywności, wody pitnej i lekarstw sprawia, że nawet jeśli unikniesz kuli lub bomby, możesz umrzeć z cholery.

Do tego dochodzą grupy terrorystyczne. Al-Kaida na Półwyspie Arabskim (AQAP) – uznawana za najbardziej niebezpieczny oddział Al-Kaidy – kontroluje fragmenty Jemenu. Porwania obcokrajowców to dla nich źródło okupów i narzędzie polityczne. Ostatni zachodni turyści, którzy próbowali odwiedzić Jemen, kończyli jako zakładnicy – jeśli mieli szczęście przeżyć.

Polski MSZ jednoznacznie: żadnych podróży do Jemenu. Większość krajów nie ma tam w ogóle przedstawicielstw dyplomatycznych. Samoloty nie latają. Porty są zablokowane. To nie jest miejsce dla ludzi – to strefa wojny totalnej.


Mjanma – od otwarcia do zamknięcia w żelaznej klatce

Jeszcze dekadę temu Mjanma (Birma) była wschodzącą gwiazdą turystyki w Azji Południowo-Wschodniej. Po latach izolacji kraj otwierał się na świat. Złote pagody Yangon, równiny Bagan z tysiącami świątyń, jezioro Inle ze swoimi pływającymi ogrodami. Wszystko to zamknął wojskowy zamach stanu 1 lutego 2021 roku.

Junta, która przejęła władzę, rozpoczęła krwawe tłumienie protestów – w ciągu pierwszych miesięcy zginęło ponad tysiąc osób. Demonstracje przekształciły się w partyzancką wojnę domową. Obecnie Mjanma to mozaika konfliktów: junta wojskowa, grupy oporu (PDF), etniczne armie, narkotykowe kartele.

Pagoda Alodaw Pauk na wyspie Inle Lake w Mjanmie (Birma)
Pagoda Alodaw Pauk na wyspie Inle Lake w Mjanmie (Birma) | ID 428875353 © Nawrob | Dreamstime.com

Dla turysty oznacza to śmiertelne zagrożenie. W 2023 roku junta zaczęła bombardować rejony cywilne, w tym obszary, które wcześniej odwiedzali turyści. W stanie Kaczin, Shan i Rakhine trwają intensywne walki. Obcokrajowiec może trafić pod ostrzał, zostać porwany przez jedną z grup zbrojnych lub – co równie prawdopodobne – zostać aresztowany przez juntę pod fałszywym zarzutem szpiegostwa.

W 2023 roku australijski ekonomista Sean Turnell został skazany na 3 lata więzienia za rzekome ujawnienie tajemnic państwowych – pracował jako doradca poprzedniego, demokratycznego rządu. Po miesiącach międzynarodowego nacisku został zwolniony. Większość przypadkowych turystów nie ma takiego szczęścia.

MSZ odradza podróże do Mjanmy, szczególnie do stanów przygranicznych i obszarów objętych działaniami zbrojnymi. Infrastruktura turystyczna praktycznie nie istnieje. Internet jest cenzurowany i monitorowany. Loty są nieregularne. To nie jest już kraj dla turystów – to militarne państwo policyjne w stanie permanentnej wojny.


Syria i Irak – cienie kalifatu wciąż zabijają

Gdy w 2019 roku ogłoszono upadek tzw. Państwa Islamskiego, wiele osób uznało, że Syria i Irak zaczynają wracać do normalności. To fatalne złudzenie.

Syria po 14 latach wojny domowej to państwo martwe. Ponad pół miliona zabitych, miliony uchodźców, zniszczona infrastruktura. Wprawdzie w grudniu 2024 roku reżim Baszara al-Assada upadł po błyskawicznej ofensywie rebeliantów, a były dyktator uciekł do Rosji, ale chaos w Syrii tylko się pogłębił. Terytorium jest podzielone między różne frakcje – od islamistycznych grup w Damaszku, przez tureckie siły okupacyjne na północy, kurdyjską autonomię, po enklawy dżihadystyczne. Nikt nie wie, kto faktycznie rządzi i jak długo obecna sytuacja potrwa.

Meczet Umajjadów (Wielki Meczet w Damaszku) - Syria
Meczet Umajjadów (Wielki Meczet w Damaszku) | ID 16528386 © Witold Ryka | Dreamstime.com

Dla turysty Syria to kraj widmo w stanie całkowitej niepewności. Palmyra, którą ISIS częściowo zniszczyło? Niedostępna. Damaszek? W chaosie przejęcia władzy, gdzie walki między frakcjami mogą wybuchnąć w każdej chwili. Byłe więzienia reżimu, takie jak Sednaya, ujawniły skale tortur i zbrodni – ale nowe władze to mozaika grup o nieznanych intencjach wobec obcokrajowców.

Irak jest nieco stabilniejszy, ale tylko nieco. Bagdad i południe kraju funkcjonują, są loty, działa infrastruktura. Ale północne pogranicze z Syrią i zachodni Irak to wciąż strefa operacyjna ISIS. Komórki terrorystyczne przeprowadzają zamachy – w 2023 roku w ataku na wesele w prowincji Ninawa zginęło 100 osób.

Turyści odważający się odwiedzić kurdyjski Erbil czy ruiny Babilonu muszą pamiętać: jeden błąd, jedna zła decyzja i mogą stać się celem porwania. W 2022 roku ISIS uprowadził irańskich strażników na pograniczu. W 2021 roku zamach w Bagdadzie na rynku kosztował życie 30 osób.

Odrestaurowane ruiny starożytnego Babilonu w Iraku
Odrestaurowane ruiny starożytnego Babilonu w Iraku | Fot. Jukka Erik Palm | depositphotos.com

MSZ kategorycznie odradza podróże do Syrii i zachodniego Iraku. Nawet w Erbilu – relatywnie bezpiecznym – ryzyko ataków rakietowych z Iranu lub działań ISIS nie znika.


Korea Północna – więzienie wielkości kraju

Korea Północna to osobliwy przypadek. Technicznie można tam pojechać – są wycieczki organizowane przez kilka chińskich i północnokoreańskich agencji. Ale „turystyka” to największe nadużycie tego słowa.

W Korei Północnej turysta jest więźniem pod dozorem. Żadnych samodzielnych spacerów, żadnych rozmów z miejscowymi, żadnych zdjęć poza wyznaczonymi miejscami. Każdy krok jest nadzorowany przez przewodników, którzy de facto są agentami służb specjalnych.

Pyongyang - Korea Północna
Pyongyang – Korea Północna | ID 157451805 ©
Frenta | Dreamstime.com

Błąd kosztuje wolność lub życie. W 2016 roku 21-letni amerykański student Otto Warmbier został aresztowany za próbę zabrania propagandowego plakatu z hotelu. Skazano go na 15 lat ciężkich robót. Po 17 miesiącach zwrócono go do USA w śpiączce – miał poważne uszkodzenia mózgu. Kilka dni później zmarł. Do dziś nie wiadomo, co się stało.

Nie był jedyny. Kanadyjczyk, Amerykanie, Australijczycy – kilkudziesięciu obcokrajowców zostało aresztowanych w Korei Północnej pod wymyślonymi zarzutami. Reżim używa turystów jako zakładników politycznych, by wymuszać ustępstwa na Zachodzie.

Pomnik Zjednoczenia w Pjongjangu w Korei Północnej
Pomnik Zjednoczenia w Pjongjangu w Korei Północnej | ID 48040160 © Attila Jandi | Dreamstime.com

Polski MSZ ostrzega: podróż do Korei Północnej jest skrajnie ryzykowna. Polska nie ma tam ambasady, kontakt z turystą w więzieniu jest prawie niemożliwy, a uwolnienie zajmuje miesiące lub lata negocjacji na najwyższym szczeblu dyplomatycznym.

Dodajmy do tego nieprzewidywalność reżimu. Testy rakiet, groźby wojny nuklearnej, hermetyczne zamknięcie granic podczas pandemii COVID-19 – wszystko to sprawia, że turysta w Korei Północnej jest na łasce szalonego systemu, gdzie prawa człowieka nie istnieją.


Azja ma piękne oblicza – ale niektóre są śmiertelnie niebezpieczne

Ta lista nie wyczerpuje wszystkich zagrożeń w Azji. Moglibyśmy dodać pakistańskie terytoria plemienne na granicy z Afganistanem, gdzie talibowie i ISIS operują swobodnie. Iracki i syryjski Kurdystan, który mimo względnej stabilności może eksplodować w każdej chwili. Obszary przygraniczne Bangladeszu i Mjanmy, gdzie trwa ludobójstwo Rohingya.

Ale wymienione kraje i regiony łączy jedno: są to strefy, gdzie turysta przestaje być człowiekiem z prawami, a staje się celem, towarem, problemem. Gdzie pomoc konsularna to fikcja, a ubezpieczenie turystyczne nie pokrywa „działań wojennych” i „aresztowań przez reżim”.

Jednocześnie Azja to również Japonia, Tajwan, Singapur, Korea Południowa – jedne z najbezpieczniejszych miejsc świata. To Wietnam, Laos, Tajlandia, Malezja – kraje, które przyjmują miliony turystów bez większych incydentów.

Pałac Cesarski w Hue - Wietnam
Pałac Cesarski w Hue w Wietnamie | ID 8372795 © Meobeo | Dreamstime.com

To Nepal z Himalajami, Indie z ich duchową złożonością, Sri Lanka z herbacianymi plantacjami.

Najwyższy punkt na szlaku trekkingowym wokół Annapurny w Himalajach w Nepalu
Najwyższy punkt na szlaku trekkingowym wokół Annapurny w Himalajach w Nepalu | ID 117736982 © Daniel Prudek | Dreamstime.com

Dlatego nie odrzucajmy całego kontynentu. Odrzućmy tylko te konkretne miejsca, gdzie życie ludzkie nic nie znaczy, a prawa człowieka są koncepcją teoretyczną. Tam nie jedźmy. Nigdy. Nawet za obietnicę największej przygody życia. Bo ta przygoda może być ostatnią.


Kolejne dwa artykuły o turystycznych zagrożeniach – tym razem w Afryce i w Azji to: Czerwone punkty na mapie – Ameryka Południowa oraz Czerwone punkty na mapie: Afryka. Warto się z nimi zapoznać – tak z ciekawości. Bo zdecydowanie nie rekomendujemy podróży w tamte okolice.

NIEZBĘDNIK PODRÓŻNIKA ...jeszcze więcej

Czerwone punkty na mapie – Ameryka Południowa

Ameryka Południowa – gdzie rządzą kartele, a życie nic...

Sama, wolna, szczęśliwa

Letnie kierunki dla kobiet, które mają dość przeprosin za...

Koniec Last Minute?

Gdzie w 2026 roku szukać prawdziwych okazji Pamiętasz czasy, gdy...

10 alternatyw dla Booking.com

Gdzie rezerwować noclegi w 2026 roku?🌍✈️ Booking.com to oczywiście klasyka,...

Adriatyk na okrągło

Czytaj więcej ...

Twoja opinia jest ważna – Jak pisać recenzje

Twoja opinia ma moc — piszemy recenzje Wracamy. Zachwyceni? Zadowoleni? Sfrustrowani? Zwykle prawda leży po...

Karta wielowalutowa – kompan w podróży

Jak nie przepłacać za granicą? Pamiętasz ten moment? Stoisz przy kasie w lizbońskiej tascce, kelner...

Co piszą inni – Gdzie szukać prawdziwych opinii

Gdzie szukać prawdziwych opinii o miejscach turystycznych? Oto przewodnik cyfrowego detektywa Czy wiecie, na czym...

Turystyka poza sezonem

Urlop między listopadem a marcem? We wrześniu jeszcze można. Pogoda z pewnością nie będzie już...

Lataj LOT-em

LOT kontra tanie linie Na początku uwaga: nic mnie z LOT-em nie łączy. Nikt mi...

Przezorny zawsze ubezpieczony

Ubezpieczenie turystyczne – czy naprawdę warto płacić za coś, czego (oby) nigdy nie użyjesz? Trudno...

W korku czy w metrze

Europa pod lupą kierowcy: Jak wjechać autem do centrum? Berlin, Wiedeń, Bruksela, Paryż, Rzym, Barcelona,...

Czy Revolut to rewolucja?

Revolut na wakacjach: zalety i wady, które musisz znać przed wyjazdem Konto i karty Revolut...