CITY BREAK

Kamperem po Islandii

Grenlandia jest ostatnio w modzie — to prawda. Ale trzeba wydać fortunę, by tam dolecieć. Tymczasem Islandię można zaliczyć korzystając z tanich linii. A 10-dniowy pobyt na Islandii da nam przedsmak „arktycznych klimatów". I w przeciwieństwie do Grenlandii, gdzie dróg jest jak na lekarstwo, po Islandii możemy poruszać się bez problemu, korzystając z wynajętego samochodu. I niech to będzie kamper — własny dom na czterech kółkach.

Na Grenlandię za daleko? Wybierz Islandię! 10 dni w kamperze w krainie lodu i ognia

Grenlandia jest ostatnio w modzie — to prawda. Ale trzeba wydać fortunę, by tam dolecieć (piszemy o tym w artykule „Kawał lodu, czyli lecimy na Grenlandię”) Tymczasem Islandię można zaliczyć korzystając z tanich linii. A 10-dniowy pobyt na Islandii da nam przedsmak „klimatów arktycznych”. I w przeciwieństwie do Grenlandii, gdzie dróg jest jak na lekarstwo, po Islandii możemy poruszać się bez problemu, korzystając z wynajętego samochodu. I niech to będzie kamper — własny dom na czterech kółkach.

ID 252451710 © Helinloik | Dreamstime.com

Brzmi jak plan? Więcej niż plan. To przepis na jedną z najlepszych podróży w życiu.


Dlaczego Islandia zamiast Grenlandii?

Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek zniechęcać do Grenlandii. To fantastyczny kierunek. Problem w tym, że jest logistycznie trudna i droga — brak tanich lotów, ograniczona sieć dróg, wysokie ceny wycieczek lokalnych. Islandia oferuje podobne „arktyczne DNA” — lodowce, gejzery, surowe krajobrazy, wieloryby, zorzę polarną — ale z jedną zasadniczą różnicą: można ją zwiedzać samodzielnie, na własnych warunkach i za ułamek grenlandzkiego budżetu.

Lot z Polski do Keflavíku? Od 300 zł w jedną stronę tanimi liniami. Ring Road — główna droga dookoła wyspy? 1322 km utwardzonej trasy z doskonałą infrastrukturą. Kamper? Wolność, o jakiej hotelowy turysta może tylko pomarzyć. Budź się z widokiem na lodowiec, zasypiaj przy szumie wodospadu. Dosłownie.


Ring Road w 10 dni: trasa, która zmienia perspektywę

Ring Road (droga nr 1) to kręgosłup każdej islandzkiej wyprawy. Okrąża całą wyspę i pozwala zobaczyć zdecydowaną większość najważniejszych atrakcji. 10 dni to optymalny czas — wystarczająco dużo, żeby nie pędzić, i wystarczająco mało, żeby nie zbankrutować.

Zaczynamy oczywiście w Reykjaviku – ponad 100-tysięcznej stolicy Islandii.

Reykjavik - stolica Islandii
Reykjavik – stolica Islandii | Fot. wirestock | Envato Elements

A oto co czeka nas dalej na trasie. Dzień po dniu sceneria zmienia się tak radykalnie, jakbyś przeskakiwał między planetami.

Południe: wodospady, czarna plaża i lodowiec

Seljalandsfoss — wodospad, za który możesz wejść. Dosłownie. Ścieżka prowadzi za kurtynę wody, co daje niesamowity efekt. Kilkanaście kilometrów dalej czeka Skógafoss — 60 metrów potęgi spadającej wody, przy której stoisz tak blisko, że wracasz przemoczony do bielizny. Warto.

Wodospad Seljalandsfoss - południowo-zachodnia Islandia
Wodospad Seljalandsfoss – południowo-zachodnia Islandia | Fot. Image-Source | Evanto Elements

Następny kierunek: Reynisfjara, czyli czarna plaża, regularnie wymieniana wśród najpiękniejszych na świecie. Czarny wulkaniczny piasek, bazaltowe kolumny, grzmot fal Atlantyku. Uwaga — fale potrafią być zabójczo niebezpieczne. Brzeg wygląda na łagodny, ale co roku dochodzi tu do wypadków. Zachowaj dystans od linii wody i nie odwracaj się do oceanu plecami.

Czarna plaża Reynisfjara - Islandia
Czarna plaża Reynisfjara | Fot. Unai82 | Envato Elements

Południowy wschód: lodowcowa laguna i diamentowa plaża

Jökulsárlón to miejsce, które sprawi, że zapomnisz o Grenlandii. Laguna pełna dryfujących gór lodowych, które odłamują się z lodowca Breiðamerkurjökull. Ich kolor — od bieli przez turkus po głęboki niebieski — zmienia się w zależności od światła. Na pobliskiej Diamond Beach kawałki lodu wyrzucone na czarny piasek wyglądają jak rozrzucone diamenty. Nie przypadkiem tak ją nazwali.

Laguna Jökulsárlón - Islandia
Laguna Jökulsárlón | Fot. Mumemories | Evanto Elements

Wschód i północ: fiordy, wieloryby i wulkaniczny interior

Wschodnie fiordy to najcichszy odcinek trasy — mało turystów, spektakularne serpentyny i miasteczka, w których czas zatrzymał się gdzieś w latach 70. Na północy czekają dwa obowiązkowe przystanki: Akureyri — urokliwa „stolica północy” z 20 tysiącami mieszkańców — oraz Húsavík, uznawany za europejską stolicę obserwacji wielorybów. Szansa na zobaczenie humbaka podczas rejsu? Ponad 95%.

Obserwacja wielorybów w pobliżu Husavik na Islandii
Obserwacja wielorybów w pobliżu Husavik na Islandii | ID 1937472 © Tatonka | Dreamstime.com

A jeśli masz samochód 4×4 i odwagę — interior, czyli surowe wyżynne wnętrze wyspy, to ziemia niczyja pomiędzy lodowcami i wulkanami. Drogi F (górskie) prowadzą przez krajobrazy, które NASA wykorzystywała do testowania łazików marsjańskich. Serio.

Zachód: Snæfellsnes — Islandia w pigułce

Półwysep Snæfellsnes bywa nazywany „Islandią w miniaturze”. Na 90 km znajdziesz wulkan ukryty pod lodowcem (ten sam, przez który bohaterowie Juliusza Verne’a wchodzili do wnętrza Ziemi), klify pełne maskonurów, urokliwe rybackie wioski i górę Kirkjufell — najczęściej fotografowany szczyt na wyspie. Idealny finał podróży przed powrotem do Reykjavíku.

Góra Kirkjufell - Islandia
Góra Kirkjufell | Fot. Unai82 | Envato Elements

Twój dom na czterech kółkach: praktyczny poradnik kamperowy

Dlaczego kamper?

Bo kamper na Islandii to nie kompromis — to upgrade. Zamiast pakować i rozpakowywać się co noc w kolejnym hotelu, masz bazę, która jedzie z Tobą. Budzik? Zbędny. Śniadanie z widokiem na fiord? Codzienność. Spontaniczna zmiana planów, bo pogoda się poprawiła? Żaden problem.

Islandia
ID 255031478 © PX_Media | Dreamstime.com

Dodatkowy argument: noclegi na Islandii są drogie. Przeciętny pokój hotelowy to 600–1200 zł za noc. Kamper, w którym śpisz na kempingu za 80–150 zł za noc (z dostępem do prysznica i kuchni), potrafi realnie obniżyć budżet całej podróży.

Jaki kamper wybrać?

Oferta jest szeroka — od kompaktowych vanów typu Dacia Dokker (2 osoby, budżetowo, wystarczą do Ring Road po drodze nr 1) po duże 4×4 z podnoszonym dachem (3–5 osób, możliwość wjazdu na drogi F). Najpopularniejsze wypożyczalnie to CamperStories, Kúkú Campers i Happy Campers. Ceny w sezonie letnim (czerwiec–sierpień) zaczynają się od ok. 350–500 zł dziennie za mniejszy model. Poza sezonem — taniej o 30–40%.

Kilka zasad, które warto znać przed wyjazdem:

  • Wild camping kamperem jest na Islandii zakazany. Musisz nocować na wyznaczonych kempingach. Jest ich ponad 170 w całym kraju — nie ma problemu ze znalezieniem miejsca.
  • Karta kempingowa (Camping Card) kosztuje ok. 700 zł i daje dostęp do ok. 40 kempingów przez cały sezon. Opłaca się, jeśli jedziesz na dłużej niż tydzień.
  • Większość kempingów oferuje prysznice, toalety, kuchnie i dostęp do prądu. To nie jest dziki biwak — to cywilizowany odpoczynek w otoczeniu natury.

Jak dolecieć z Polski?

Keflavík International Airport (KEF) leży ok. 50 km od Reykjavíku. Z Polski lata m.in. Wizz Air — bezpośrednie połączenia z Warszawy, Gdańska i Katowic, zależnie od sezonu. Ceny w jedną stronę zaczynają się od ok. 300 zł, ale trzeba łapać promocje. Poza sezonem letnim alternatywą są przesiadki przez Londyn, Berlin lub Kopenhagę.

Kampera najwygodniej odebrać prosto na lotnisku — większość wypożyczalni oferuje transfer lub odbiór w pobliżu KEF.

Drogi i tankowanie

Ring Road jest w doskonałym stanie — asfalt niemal na całej długości. Jedyny odcinek, który potrafi zaskoczyć, to wschodnie fiordy zimą. Stacje benzynowe (N1, Orkan, ÓB) są rozmieszczone regularnie, choć na wschodzie dystans między nimi bywa większy.

Od 1 stycznia 2026 roku Islandia przeszła na zupełnie nowy model finansowania dróg. Tradycyjny podatek paliwowy został zniesiony i zastąpiony podatkiem kilometrowym (kílómetragjald) — opłatą naliczaną od faktycznie przejechanych kilometrów. To dobra wiadomość przy dystrybutorze: ceny na stacjach spadły o ok. 80–95 ISK/l. Litr benzyny kosztuje teraz ok. 210–220 ISK (ok. 6–7 zł), a diesel ok. 230–240 ISK (ok. 7 zł). To spory spadek w porównaniu z 2025 rokiem, kiedy za litr benzyny trzeba było zapłacić ponad 300 ISK (ok. 9–10 zł).

Haczyk? Podatek drogowy trzeba zapłacić osobno. Stawka bazowa to 6,95 ISK za kilometr (ok. 0,20 zł/km) dla samochodów osobowych do 3,5 tony. W praktyce, jeśli wypożyczasz auto, wypożyczalnia rozlicza tę opłatę za Ciebie — najczęściej jako zryczałtowaną stawkę dzienną (ok. 1 390–1 550 ISK/dzień, czyli ok. 40–45 zł). Sprawdź przed rezerwacją, czy Twoja wypożyczalnia nalicza opłatę za kilometr, czy ryczałtem — to wpływa na końcowy rachunek, zwłaszcza przy długich trasach.

Zasada pozostaje niezmienna: tankuj, kiedy możesz — na Islandii nie grasz w „czy dojadę do następnej”.

Ile to kosztuje? Realne liczby na 10 dni (2 osoby)

KategoriaSzacunkowy koszt
Lot z Polski (w obie strony, 2 os.)1 200–2 500 zł
Kamper (10 dni, mały van)3 500–5 000 zł
Paliwo (Ring Road + podatek kilometrowy, ~2500 km)2 000–2 800 zł
Kempingi (10 nocy)800–1 500 zł
Jedzenie (supermarket Bónus + okazjonalna restauracja)2 000–3 500 zł
Atrakcje (wieloryby, gorące źródła, muzea)800–1 500 zł
RAZEM10 300–16 800 zł

Protip: supermarket Bónus (logo: różowa świnka) i Krónan to Twoi najlepsi przyjaciele. Jedzenie w restauracjach jest astronomicznie drogie — prosty burger to 80–120 zł. Gotowanie w kamperze nie jest kwestią romantyki, lecz przetrwania portfela.


Pogoda: największy joker w islandzkiej talii

O pogodzie na Islandii krąży powiedzenie: „Nie podoba ci się pogoda? Poczekaj pięć minut.” I to nie żart. Na przestrzeni jednego dnia możesz doświadczyć słońca, deszczu, wiatru o sile burzy, mgły i ponownie słońca. Często na jednym odcinku drogi.

Lato (czerwiec–sierpień) to najlepszy czas na kamperową podróż. Temperatury wahają się między 8 a 15°C, dnie są niekończąco długie (w czerwcu słońce praktycznie nie zachodzi), a drogi F w interiorze są otwarte. Ale nawet latem musisz mieć ze sobą kurtkę przeciwwiatrową i przeciwdeszczową, polarową bluzę i czapkę. Islandia nie honoruje letniej garderoby.

Wiosna i jesień (kwiecień–maj, wrzesień–październik) to miesiące, w których możesz trafić na fantastyczną pogodę albo na zimową szarugę. Mniej turystów, niższe ceny — ale też krótsze dni i większe ryzyko zamkniętych dróg. Jesienią za to pojawia się zorza polarna — Islandia jest jednym z najlepszych miejsc na świecie do jej obserwacji.

Zorza polarna na Islandii
Zorza polarna na Islandii | Fot. joaquincorbalan | Envato Elements

Zima (listopad–marzec) to opcja dla odważnych. Kamper da radę, ale musisz liczyć się z oblodzonymi drogami, zamkniętymi odcinkami na wschodzie i północy oraz temperaturami spadającymi poniżej zera. Za to lodowe jaskinie Vatnajökull i zorza na ciemnym niebie wynagradzają każdą niewygodę.


Grenlandia może poczekać

Islandia to nie „zastępstwo” Grenlandii. To osobna, kompletna przygoda — tańsza, łatwiejsza logistycznie i dająca poziom wolności, o jakim na Grenlandii możesz tylko marzyć. Kamper, Ring Road, 10 dni i krajobraz zmieniający się co godzinę — to formuła, która sprawdza się od lat i wciąż nie traci mocy.

A gdy po powrocie złapiesz bakcyla na arktyczne podróże i postanowisz polecieć na Grenlandię? Islandia okaże się najlepszym treningiem, jaki mogłeś sobie zafundować.

CITY BREAK - jeszcze więcej...

Twoja opinia jest ważna – Jak pisać recenzje

Twoja opinia ma moc — piszemy recenzje Wracamy. Zachwyceni? Zadowoleni?...

Karta wielowalutowa – kompan w podróży

Jak nie przepłacać za granicą? Pamiętasz ten moment? Stoisz przy...

Co piszą inni – Gdzie szukać prawdziwych opinii

Gdzie szukać prawdziwych opinii o miejscach turystycznych? Oto przewodnik...

Morze w którym się nie tonie

Tam, gdzie kończy się życie, a zaczyna magia. Wyobraź...

Przewodniki - na ostatnią chwilę

Czytaj więcej ...

Bajoro czy Balaton

Balaton 2.0. Węgierska riwiera Kilkadziesiąt lat temu wyjazd nad Balaton to było coś. Wyspy Kanaryjskie...

Wyspiarska Europa

Europa to kontynent, który schował ćwierć miliona wysp wzdłuż swoich wybrzeży – od arktycznego Svalbardu po słoneczną Kretę, od szkockich Hebrydów po chorwackie perły Adriatyku.

Wyspy Kanaryjskie – 365 dni w roku

Wyspy Kanaryjskie - przewodnik po archipelagu 365 dni w roku Siedem wysp, jeden ocean i...

Na spotkanie mafii

Corleone – miasteczko, które dało nazwisko najpotężniejszej rodzinie w historii kina. Na spotkanie z mafią,...

Mroczny szlak Envera Hodży

Praktyczny przewodnik po mrocznym szlaku Envera Hodży Po lekturze artykułu "Betonowe blizny Albanii" przychodzi czas...

Betonowe blizny Albanii

Mroczny szlak Envera Hodży Albania to najbardziej doświadczony europejski kraj w latach komunizmu. Wieloletnie rządy...

Adriatyk na okrągło – Ile to kosztuje

Przewodnik dla planujących wyprawę 3500 km dookoła Adriatyku Po sześciu odcinkach opowieści o podróży wokół...

Adriatyk na okrągło – Słowenia

Słowenia i powrót do domu - odcinek 6 Można leżeć na plaży w Chorwacji. Rozkoszować...