Strona głównaPrzedstawiam się

Przedstawiam się...

Turystyką i podróżami interesuję się od zawsze. Pierwsze podróże – jeszcze w czasach szkolnych – to było przemierzanie Polski na rowerze. Wycieczka wzdłuż wybrzeża Bałtyku stała się inspiracją do artykułu Velo Baltica – Bałtyk na dwóch kółkach.
 
Późni/velo-balrica/ej rowery pojechały pociągiem do Budapesztu. By na dwóch kółkach poznawać tamtejsze góry i tamtejsze morze – czyli Balaton. O Balatonie piszę w tekście Bajoro czy Balaton.
 
Następnym turystycznym kierunkiem była Moskwa – już bez rowerów. Tam zdobywaliśmy doświadczenie w popularnym wówczas handlu turystycznym. I wiedzę tę wykorzystaliśmy w kolejnej podróży – do Rumunii. Na kanwie tamtych doświadczeń powstał tekst Od kożuchów i telewizorów do oliwy truflowej.
 
Potem przyszedł czas na Zachód. A właściwie na północ – bo kapitalizm poznawałem w Szwecji. Aby lepiej poznać świat „za żelazną kurtyną” – kupiliśmy bilet Inter Rail – i w miesiąc przemierzyliśmy całą Europę. Zachętę do takiego spędzenia dzisiejszych wakacji znajdziecie w artykule Europa na jednym bilecie.
 
Kolejną wielką wyprawą – już własnym samochodem – była trasa na Bliski Wschód. Przez Turcję, Syrię, Jordanię aż do wybrzeża Morza Czerwonego. O Jordanii wspominam w tekstach Sól Morza Martwego i Morze w którym się nie tonie.
 
Podróż do Egiptu to była pierwsza wycieczka w powietrzu – samolotem. Do tematu latania – zwłaszcza taniego – będę wracał wielokrotnie, jak w artykule Sztuka taniego podróżowania.
 
W swoich podróżach objechałem też Adriatyk naokoło. Co prawda nie za jednym razem – jak to opisuję w cyklu artykułów Adriatyk na okrągło – ale na raty.
 
Własne podróże były też inspiracją do napisania artykułu Lato za kołem podbiegunowym. Jak również bliższe wypady turystyczne, na pogranicze Polski, Czech i Niemiec – o czym piszę w artykule Trójziemie – gdzie trzy kraje stykają się na szlaku.
 
Ważnym doświadczeniem była wizyta w Izraelu i Jerozolimie, co znalazło odzwierciedlenie w artykule Jerozolima – siedem dni na styku światów.
 
Z nostalgią wspominam kilkukrotny pobyt w Maroku. Do tych podróży wracam między innymi w artykułach Maroko bez pośpiechu i Pokój z widokiem na Saharę.
 
Podczas pobytu na Cyprze pierwszy raz usiadłem za kierownicą, która była po prawej stronie. Wrażeniami dzielę się w artykule Podręcznik dla „lewych” kierowców.
 
Można by tak snuć opowieści bez końca. Ale nie o moje wrażenia i wspomnienia chodzi.
 
Lastminute.pl nie jest moim blogiem, choć pomysły na wiele artykułów są wynikiem moich wieloletnich podróży. Chciałbym, aby lastminute.pl był kompleksowym źródłem informacji turystycznej. By zawarte tam treści były użyteczne niezależnie od tego, kim jesteś i dokąd zamierzasz jechać.
 
Portal lastminute.pl został stworzony i jest prowadzony przez firmę LAST MINUTE Prosta Spółka Akcyjna. Choć nie ukrywam, że jestem tam osobą kluczową.
 
Pozdrawiam wszystkich podróżników,
Wincenty Elsner
 
 

I jeszcze uwaga. Zebranie ogromnej ilości szczegółowych informacji – o cenach, adresach, trasach autobusów – nie byłoby możliwe bez pomocy dwóch współpracowników. Mrówczej pracy Claude i Gemini – modeli AI, dbających również o to, by podawane informacje były możliwie precyzyjne i aktualne.

Podróże według Wincentego