W 80 DNI DOOKOŁA ŚWIATA

Z Kalkuty do Hongkongu

W Hongkongu Fogg prawie przegrywa zakład. Detektyw Fix, wciąż przekonany, że goni złodzieja, upija Passepartout w palarni opium. Służący nie zjawia się na czas, a parowiec „Carnatic" do Jokohamy odpływa bez nich. Fogg musi wyczarterować lokalną łódź i płynąć przez sztorm. Cudem nadrabia stracony czas. My, 154 lata później, stoimy w Kalkucie i wpisujemy w Google Maps: „Kalkuta → Hongkong". Odpowiedź? Brak trasy.

W 80 dni dookoła świata: Kalkuta – Hongkong

W cyklu 12 artykułów zwiedzamy świat śladami Phileasa Fogga. To zapewne niedoścignione marzenie wielu dzisiejszych podróżników. Objechać świat dookoła – niekoniecznie w 80 dni. Niezależnie od tego czy uda się to marzenie kiedyś zrealizować – taką trasę można zaplanować już dzisiaj. W tym odcinku: Kalkuta – Hongkong. A wszystkie odcinki cyklu można znaleźć na tej stronie


Parowiec odpływa, monsun atakuje

25 października 1872 roku, port w Kalkucie (Howrah). Phileas Fogg wchodzi na pokład parowca „Rangoon” linii Peninsular and Oriental Steam Navigation Company. Przed nim 1300 mil morskich (2400 km) przez Zatokę Bengalską, wzdłuż wybrzeży Birmy i Malezji, przez Cieśninę Malakka, aż do Hongkongu.

Replika parowca „Rangoon" wygenerowana przez AI na podstawie opisu w powieści "W 80 dni dookoła świata"
Replika parowca „Rangoon” wygenerowana przez AI na podstawie opisu w powieści „W 80 dni dookoła świata”

Pogoda? Fatalna. Monsun jesienny siecze deszczem, wiatr dochodzi do 50 węzłów, fale sięgają 6 metrów. „Rangoon” walczy z żywiołem przez 13 dni. Fogg – jak zwykle – gra w whista, ignorując chaos za oknem. Passepartout zwija się w kłębek i modli się do wszystkich bogów jakich zna.

W Hongkongu Fogg prawie przegrywa zakład. Detektyw Fix, wciąż przekonany, że goni złodzieja, upija Passepartout w palarni opium. Służący nie zjawia się na czas, a parowiec „Carnatic” do Jokohamy odpływa bez nich. Fogg musi wyczarterować lokalną łódź i płynąć przez sztorm. Cudem nadrabia stracony czas.

My, 154 lata później, stoimy w Kalkucie i wpisujemy w Google Maps: „Kalkuta → Hongkong”. Odpowiedź? Brak trasy.

Witamy w najtrudniejszym logistycznie etapie całej wyprawy.


Niemożliwe staje się (prawie) niemożliwe

Dlaczego Google Maps rozkłada ręce?

Odpowiedź jest prosta i smutna: Myanmar (Birma) jest praktycznie niedostępny dla turystów w 2026 roku. Mimo tego, że kraj ten kryje wiele wspaniałych zabytków.

Świątynia w Birmie - Pagoda Thanbuddhay
Świątynia w Birmie – Pagoda Thanbuddhay | ID 29930936 © Sudalim | Dreamstime.com

Po przewrocie wojskowym w 2021 roku sytuacja polityczna w Myanmarze jest niestabilna. Granica z Indiami – górzysty, dżungla – jest zamknięta dla obcokrajowców. Teoretycznie można uzyskać wizę, ale w praktyce:

  • Brak połączeń autobusowych/kolejowych przez granicę
  • Niebezpieczeństwo (działania rebeliantów, wojska)
  • Zero turystycznej infrastruktury na pograniczu

Fogg miał łatwiej – płynął parowcem wzdłuż wybrzeża. My musimy szukać objazdów.

Trzy opcje dla współczesnego śladowcy Fogga

Stoimy przed wyborem:

  1. Drogą morską – jak Fogg (ale bez liniowców pasażerskich)
  2. Przez Laos i Chiny – nowoczesny Jedwabny Szlak
  3. Samolotem – kapitulacja przed rzeczywistością

Każda ma swoje za i przeciw. Żadna nie jest łatwa.


Wariant 1: Nowoczesny Jedwabny Szlak (przez Laos i chińskimi pociągami)

Trasa dla hobbistów

Skoro nie możemy przejechać przez Myanmę, pojedziemy dookoła:

Kalkuta → Bangkok (lot) → Vientiane (Laos, autobus) → Kunming (Chiny, kolej) → Guangzhou → Hongkong (kolej wysokich prędkości)

Brzmi skomplikowanie? Jest skomplikowanie. Ale możliwe.

Etap 1: Kalkuta → Bangkok (4h)

Lot z Kalkuty (Kolkata) do Bangkoku (Bangkok) – 4 godziny, 500-1200 złotych. Thai Airways, IndiGo, Air India – kilka połączeń dziennie.

Bangkok: Przystanek na 1-2 dni. Świątynie (Wat Pho, Wat Arun), street food (pad thai za 50 bahtów = 6 złotych), chaos Khao San Road. Fogg tu nie był – Ty możesz.

Etap 2: Bangkok → Vientiane (10h autobusem lub 2h lotem)

Opcja A: Autobus nocny przez Most Przyjaźni Tajsko-Laotańskiej. 600 km, 10-12 godzin, 30-50 złotych. Spartańskie, ale autentyczne.

Most przyjaźni tajsko-laotańskiej nad rzeką Mekong
Most przyjaźni tajsko-laotańskiej nad rzeką Mekong | ID 370304955 © Rungsilp Sasitorn | Dreamstime.com

Opcja B: Lot Bangkok-Vientiane (1h 30min, 200-400 złotych). Szybko, wygodnie, zero przygody.

Vientiane: Stolica Laosu, najmniej stresująca stolica w Azji. Świątynie buddyjskie, French colonial architecture. Warto zostać dzień.

Etap 3: Vientiane → Kunming (Chiny) – Kolej Chińsko-Laotańska (10h)

Tu zaczyna się magia. W grudniu 2021 roku została otwarta kolej Chińsko-Laotańska (China-Laos Railway) – 1035 km torów łączących Kunming (Chiny) z Vientiane. Projekt Nowego Jedwabnego Szlaku za 6 miliardów dolarów.

Kolej Chińsko-Laotańska
Kolej Chińsko-Laotańska | ID 419454069 © Youde Yang | Dreamstime.com

Pociąg: Nowoczesny, szybki (160 km/h), wygodny. Przejazd przez góry, mosty, tunele (najdłuższy ma 20 km). Widoki spektakularne – zielone wzgórza, wioski, rzeki.

Czas: 10 godzin (Vientiane-Kunming)
Koszt: 150-250 złotych (First Class)
Ciekawostka: To jedna z najtrudniejszych kolei do wybudowania – 75% trasy to mosty i tunele.

Etap 4: Kunming → Guangzhou → Hongkong – Chińskie Bullet Trains (8h)

Witamy w świecie chińskich kolei wysokich prędkości (CRH – China Railway High-speed). To najszybszy system kolejowy na świecie – ponad 40 000 km torów, pociągi osiągające 350 km/h.

Chińska kolej dużych prędkości (CRH – China Railway High-speed)
Chińska kolej dużych prędkości (CRH – China Railway High-speed) | ID 148640079 © Photomall | Dreamstime.com

Trasa:

  • Kunming → Guangzhou (CRH, 6-7h, 300 km/h)
  • Guangzhou → Hongkong (Express, 1h, przez Hong Kong-Zhuhai-Macao Bridge)

Koszt: 300-500 złotych (łącznie)
Wrażenia: Jak lecieć samolotem, ale pa ziemi. Wygodne fotele, wagon restauracyjny, Wi-Fi, gniazda. Za oknem krajobraz pędzi jak przyspieszony film.

Podsumowanie Wariantu „Jedwabny Szlak”

Czas: 4-5 dni (z postojami w Bangkoku i Vientiane)
Koszt: 1500-2500 złotych
Poziom przygody: 8/10 – trzy kraje, pięć środków transportu, niezapomniane widoki
Ślad węglowy: 200-300 kg CO₂ (głównie lot Kalkuta-Bangkok)


Wariant 2: Morski spokój (frachtowiec przez Zatokę Bengalską)

Droga Fogga – wersja XXI wieku

Jeśli chcesz powtórzyć trasę Fogga możliwie wiernie, jedyna opcja to statek. Ale – jak już wiemy – nie ma liniowców pasażerskich. Pozostają frachtowce.

ID 438270912 © Mr.siwabud Veerapaisarn | Dreamstime.com

Trasa: Kalkuta (Kolkata Port) → Singapur → Hongkong

Czas: 10-14 dni (zależy od postoju w portach)
Koszt: 100-150 EUR dziennie = 1200-2100 EUR (5000-9000 złotych)

Życie na stalowym lądzie – część druga

Już wiemy, jak to jest (z odcinka Suez-Bombaj). Tym razem droga jest dłuższa, morze bardziej kapryśne, a mijane brzegi jeszcze bardziej tajemnicze.

Zatoka Bengalska: Jeden z najbardziej burzliwych akwenów świata. Monsun jesienny (październik-listopad) siecze falami do 8 metrów. Fogg walczył przez 13 dni. Współczesne kontenerowce mają stabilizatory, ale sztormy wciąż bolą.

Zatoka Bengalska
Zatoka Bengalska | ID 222744112 © Nadim Mahmud Himu | Dreamstime.com

Cieśnina Malakka: Najruchliwsza cieśnina świata – 1000 statków dziennie. Wąski korytarz (2,8 km w najwęższym miejscu) między Malezją a Indonezją. Kiedyś piraci, dziś kontrola ruchu jak na autostradzie.

Widok na wybrzeże Cieśniny Malakka
Widok na wybrzeże Cieśniny Malakka | ID 222259977 © Natallia Pershaj | Dreamstime.com

Singapur – Przystanek techniczny: Fogg zszedł na ląd na 2 godziny, kupił świeże owoce i wrócił na pokład. My powinniśmy zostać co najmniej jeden dzień. Singapur to miasto-państwo, gdzie Wschód spotyka Zachód – wieżowce, hawker centers (food courts za grosze), ogrody Marina Bay Sands.

Singapur
Singapur | ID 4134230 © Oksanaphoto | Dreamstime.com

12 dni bez lądu – Test charakteru

Frachtowiec to nie rejs wycieczkowy. To:

  • Samotność – często jesteś jedynym pasażerem
  • Powtarzalność – wschód słońca, śniadanie, pokład, lunch, pokład, kolacja, ksiażka, sen
  • Medytacja przymusowa – nie ma ucieczki, nie ma rozrywki, nie ma sklepu. Jest ocean i Ty.

Czy warto? Jeśli szukasz doświadczeń rzadkich w dzisiejszym pędzącym naprzód świecie – tak. Jeśli chcesz zwiedzać – nie.


Wariant 3: Kapitulacja (samolot)

Lot bezpośredni – Kalkuta → Hongkong (4-5h)

Lotnisko w Kalkucie
Lotnisko w Kalkucie | ID 275806977 © Awargula | Dreamstime.com

Kalkuta (CCU) → Hongkong (HKG): 4 godziny bezpośrednio (Cathay Pacific, IndiGo) lub 6-8 godzin z przesiadką (Bangkok, Singapur, Kuala Lumpur).

Koszt: 800-2000 złotych
Ślad węglowy: 600-800 kg CO₂
Poziom przygody: 2/10

Podczas gdy „nowoczesny Fogg” na frachtowcu dopiero mija Cieśninę Malakka, Ty już pijesz drugą kawę w Kowloon i podziwiasz panoramę Hong Kong Island.


Praktyczne zestawienie: trzy ścieżki do Hongkongu

KryteriumJedwabny Szlak (Laos+Chiny)FrachtowiecSamolot
Czas podróży4-5 dni10-14 dni4-5 godzin
Koszt1500-2500 PLN5000-9000 PLN800-2000 PLN
Ślad węglowy200-300 kg CO₂150-200 kg CO₂600-800 kg CO₂
Kraje zaliczone3 (Tajlandia, Laos, Chiny)0 (tylko morze)0
Poziom przygody8/1010/10 (lub 2/10, zależy)2/10
Chińskie pociągiTAK!NieNie
Czy Fogg by pochwalił?Tak (spryt)Tak (tradycja)Nie (zbyt łatwo)

Singapur – miasto, które Fogg zlekceważył

Phileas Fogg spędził w Singapurze 2 godziny. Zszedł na ląd, kupił banany i ananasy, wrócił na „Rangoon”. Dzisiaj byłby to kolosalny błąd.

Singapur w 1872 roku był małym portem brytyjskim. Dziś to najbardziej futurystyczne miasto Azji:

  • Gardens by the Bay (sztuczne super-drzewa)
Gardens by the Bay w Singapurze
Gardens by the Bay w Singapurze | ID 41833998 © Roberto Ruggieri | Dreamstime.com
  • Marina Bay Sands (hotel z basenem na 57 piętrze)
Marina Bay Sands Resort Hotel w Singapurze
Marina Bay Sands Resort Hotel w Singapurze | ID 75809217 © Magspace | Dreamstime.com
  • Hawker centers (18 Michelin-starred food courts za 5-10 SGD = 15-30 złotych)
  • Chinatown, Little India, Arab Street – trzy kultury w jednym mieście
Świątynia i Muzeum Relikwii Zęba Buddy w Singapurze
Świątynia i Muzeum Relikwii Zęba Buddy w Singapurze | ID 75894204 © Kean Yeong | Dreamstime.com

Zalecenie: Jeśli lecisz przez Singapur – zostań przynajmniej 2 dni.


Chińskie koleje wysokich prędkości – cud XXI wieku

Fogg był pod wrażeniem kolei transkontinentalnej w USA (ukończonej w 1869). My powinniśmy być pod wrażeniem chińskich CRH.

Pociągi dużych prędkości CRH na dworcu kolejowym Beijing South w Pekinie - Chiny
Pociągi dużych prędkości CRH na dworcu kolejowym Beijing South w Pekinie | ID 103691429 © Prasit Rodphan | Dreamstime.com

Dane:

  • 40 000 km torów wysokich prędkości (najwięcej na świecie)
  • Pociągi do 350 km/h (Shanghai Maglev osiąga 460 km/h)
  • Punktualność 98,8% (lepsza niż japońskie Shinkansen)
  • 2,5 miliarda pasażerów rocznie

Porównanie: Pekin-Szanghaj (1300 km) – 4,5h pociągiem vs 2h samolotem. Wybierasz pociąg, bo:

  • Wygodniejszy (szerokie fotele, wagon restauracyjny)
  • Dworce w centrum miast (lotniska 30-50 km od centrum)
  • Lepsza punktualność
  • Mniejszy ślad węglowy

Fogg byłby zachwycony. To jest przyszłość, o której marzył.


Hongkong – wrota do Chin i niemal porażka Fogga

Gdy Fogg dotarł do Hongkongu 6 listopada 1872 roku, okazało się, że „Carnatic” do Jokohamy odpłynął dzień wcześniej. Passepartout, upity w palarni opium przez detektywa Fixa, nie przekazał informacji o wcześniejszym odpłynięciu.

Fogg nie panikował. Wyczarterował małą łódź rybacką i popłynął przez sztorm. Po 48 godzinach na morzu dotarł do Szanghaju i tam złapał inny statek do Japonii. Stracił 2 dni, ale nadrobił je sprytem.

Lekcja? W podróży dookoła świata zawsze miej plan B. Fogg miał. Ty też powinieneś.


Co dalej?

Stoimy w Hongkongu – mieście drapaczów chmur, neonów i dim sum. Przed nami kolejny wielki skok: Jokohama i ogromny Pacyfik.

Obraz gęsto zaludnionego Hongkongu
Obraz gęsto zaludnionego Hongkongu | ID 15061928 © Braendan Yong | Dreamstime.com

W kolejnym odcinku: Kraina Wschodzącego Słońca i wielki skok przez Ocean Spokojny. Czy w 80 dni da się poczuć magię Japonii? I jak pokonać 22 dni na falach między Azją a Ameryką, nie dając się zwariować?

Parowiec „General Grant” czeka w porcie. Odpływamy za tydzień.


Artykuł jest częścią cyklu “W 80 dni dookoła świata”. Wszystkie odcinki znajdziecie na tej stronie.

Gdzie postawić pierwszy krok?

W 80 dni dookoła świata W 80 dni dookoła świata....

Rozkład jazdy Phileasa Fogga

Hołd dla klasyki Po przeanalizowaniu możliwych kierunków – wschodniego, zachodniego...

Starcie epok

W 80 dni dookoła świata: Londyn – Suez W cyklu...

13 dni na falach lub 9 godzin w chmurach

W 80 dni dookoła świata: Suez – Bombaj W cyklu...

Gdy tory się kończą, zaczynają się prawdziwe Indie

W 80 dni dookoła świata: Bombaj – Kalkuta W cyklu...

Z perły Orientu do kraju kwitnącej wiśni

W 80 dni dookoła świata: Hongkong – Jokohama W cyklu...

Bezkresny ocean

W 80 dni dookoła świata: Jokohama – San Francisco...

Przez Dziki Zachód do Wielkiego Jabłka

W 80 dni dookoła świata: San Francisco – Nowy...

W 80 dni dookoła świata – Przez Atlantyk do domu

W 80 dni dookoła świata: Nowy Jork – Liverpool W...

Czy zakład został wygrany?

W 80 dni dookoła świata – FINAŁ W cyklu 12...

Czego nie widział Fogg?

W 80 dni dookoła świata – czego nie widział...

EUROPA BEZ GRANIC

Kamperem po Islandii

Na Grenlandię za daleko? Wybierz Islandię! 10 dni w kamperze w krainie lodu i...

Adriatyk na okrągło – Włochy

Włochy - odcinek 1 Można leżeć na plaży w Chorwacji. Rozkoszować się pływaniem w ciepłym...

Adriatyk na okrągło: – Chorwacja

Chorwacja - odcinek 5 Można leżeć na plaży w Chorwacji. Rozkoszować się pływaniem w ciepłym...

Adriatyk na okrągło – Albania

Albania - odcinek 3 Można leżeć na plaży w Chorwacji. Rozkoszować się pływaniem w ciepłym...

Weekend pod Akropolem

Przewodnik po stolicy starożytnej Grecji Ateny to miasto, które łączy w sobie trzy tysiąclecia historii...

Adriatyk na okrągło – Słowenia

Słowenia i powrót do domu - odcinek 6 Można leżeć na plaży w Chorwacji. Rozkoszować...

Mroczny szlak Envera Hodży

Praktyczny przewodnik po mrocznym szlaku Envera Hodży Po lekturze artykułu "Betonowe blizny Albanii" przychodzi czas...

Bajoro czy Balaton

Balaton 2.0. Węgierska riwiera Kilkadziesiąt lat temu wyjazd nad Balaton to było coś. Wyspy Kanaryjskie...