Strona głównaŚwiat bez granicW 80 dni dookoła swiata13 dni na falach lub 9 godzin w chmurach

W 80 DNI DOOKOŁA ŚWIATA

13 dni na falach lub 9 godzin w chmurach

9 października 1872 roku, port w Suezie. Phileas Fogg wspina się na trap parowca „Mongolia" Peninsular and Oriental Steam Navigation Company. Za nim taszczy walizkę służący Passepartout, przed nim – 13 dni na falach Morza Czerwonego i Oceanu Indyjskiego.

W 80 dni dookoła świata: Suez – Bombaj

W cyklu 12 artykułów zwiedzamy świat śladami Phileasa Fogga. To zapewne niedoścignione marzenie wielu dzisiejszych podróżników. Objechać świat dookoła – niekoniecznie w 80 dni. Niezależnie od tego czy uda się to marzenie kiedyś zrealizować – taką trasę można zaplanować już dzisiaj. W tym odcinku: Suez – Bombaj. A wszystkie odcinki cyklu można znaleźć na tej stronie


Parowiec odpływa, detektyw czuwa

9 października 1872 roku, port w Suezie. Phileas Fogg wspina się na trap parowca „Mongolia” Peninsular and Oriental Steam Navigation Company. Za nim taszczy walizkę służący Passepartout, przed nim – 13 dni na falach Morza Czerwonego i Oceanu Indyjskiego. Na nabrzeżu detektyw Fix, przebiegły agent Scotland Yardu, przekonany, że Fogg to złodziej, który ukradł 55 000 funtów z Banku Anglii, uzyskuje pozwolenie na rejs tym samym statkiem.

Fogg idzie do kajuty, rozkłada karty do whista i ignoruje turkusowe fale oraz stada delfinów za burtą. „Mongolia” odpływa punktualnie o 11:00. Dla Fogga to tylko logistyka – kolejny etap zegarowego mechanizmu. Dla nas – 154 lata później – to pytanie zasadnicze: czy da się dziś powtórzyć ten rejs? I czy ktokolwiek tego chce?


Wariant „slow” – życie na stalowym lądzie

Brutalna prawda o XXI wieku

Krótka odpowiedź: nie ma już liniowców pasażerskich na trasie Suez-Bombaj. Epoka wielkich rejsów z punktu A do B skończyła się wraz z pojawieniem się samolotów odrzutowych w latach 60. XX wieku. Dziś Morze Czerwone i Ocean Indyjski należą do kontenerowców, tankowców i statków ro-ro (roll-on/roll-off). Luksusowe kabiny zastąpiła rdzawa stal, pełna kontenerów z Chin.

Frachtowiec na morzu | ID 44752864 © Ilfede | Dreamstime.com

Ale jest jedna opcja dla hardkorowych romaryków: podróż frachtowcem.

Frachtowiec – spartański luksus

Wiele firm żeglugowych (np. Maersk, CMA CGM, Hapag-Lloyd) oferuje kilka miejsc pasażerskich na statkach handlowych. To nie jest rejs dla każdego:

  • Brak Wi-Fi (lub minimalne łącze satelitarne za 50 USD dziennie)
  • Kabina spartańska – małe okno, wąska koja, głośne dudnienie silników
  • Posiłki z załogą – kapitan, oficerowie, mechanicy. Rozmowy przy kolacji o portach, sztormach i cenach ropy.
  • Zero rozrywki – nie ma basenu, siłowni ani karaoke. Jest pokład, ocean i Ty.

Trasa: Suez → Dżibuti (Afryka) → Zatoka Adeńska → Morze Arabskie → Mumbaj
Czas: 12-14 dni (zależy od postoju w portach przeładunkowych)
Koszt: 100-150 EUR dziennie (1400-2100 EUR za cały rejs)

Zatoka Adeńska – groźne wody

Phileas Fogg spokojnie grał w whista, mijając Aden. W roku 2026 musimy zmierzyć się z innym problemem: piractwem somalijskim.

Niebezpieczna dla żeglugi Zatoka Adeńska | ID 62464163 © Yang Kaiyu | Dreamstime.com

Choć szczyt piractwa minął (2008-2012), Zatoka Adeńska wciąż jest niebezpieczna. Większość statków handlowych płynie tzw. korytarzem bezpieczeństwa pod ochroną marynarki wojennej (NATO, UE, Indie). Frachtowce zwiększają prędkość, instalują kolczastą concertinę  i systemy strumieni wodnych odstraszających piratów.

Czy to przygoda? Tak. Czy bezpieczna? Względnie. Czy romantyczna? Zależy, jak patrzysz na uzbrojonych strażników na pokładzie.

13 dni bez powiadomień – czy człowiek przetrwa

Tu dochodzimy do sedna. Fogg nie miał Wi-Fi, ale też nie miał FOMO (Fear of Missing Out – lęk przed przegapieniem). Grał w whista, czytał starego „The Times”, patrzył w morze.

Współczesny człowiek? Po 48 godzinach bez Instagrama i Facebooka zaczyna się denerwować. Po 5 dniach – stawia sobie filozoficzne pytania o sens życia. Po 10 dniach – pozostaje albo zen buddyjski albo załamanie nerwowe.

Ale Ci, którzy przetrwają, mówią że to najbardziej odmieniające 13 dni ich życia. Czas na oceanie płynie inaczej. Nie liczysz godzin, liczysz wschody słońca. Nie scrollujesz feedu, patrzysz na delfiny. Nie planujesz przyszłości, jesteś w teraźniejszości.

Czy Fogg doceniał ten luksus? Raczej nie. Ale my – my powinniśmy.


Wariant „fast” – skok nad trzema morzami

Dubaj i Doha – jak kiedyś Suez

Jeśli nie masz 13 dni, masz samolot. I to jest zderzenie epok: to, co Fogg pokonywał dwa tygodnie, Ty przelatujesz w 8-9 godzin (z jednym przystankiem).

ID 51956375 © Pressfoto | Dreamstime.com

Trasa:
Kair (CAI) → Dubaj (DXB, Emirates) lub Ad-Dauha (DOH, Qatar Airways) → Mumbaj (BOM)

Czas:

  • Kair-Dubaj: 3h 30min
  • Dubaj-Mumbaj: 3h 15min
  • Razem z przesiadką: 8-9h

Koszt: 1000-2500 PLN (zależnie od daty i klasy)

Huby przesiadkowe – współczesne porty przeładunkowe

Dubaj i Doha to nie przypadek. To nowe Suezy – punkty, przez które przepływa ruch między Europą, Afryką i Azją. Lotnisko w Dubaju (DXB) obsługuje niemal 100 milionów pasażerów rocznie. Dla porównania: cały Port w Suezie w czasach Fogga obsługiwał może 1000 statków rocznie.

Międzynarodowy Port Lotniczy w Dubaju | ID 241992220 © Luthfi Syahwal | Dreamstime.com

Emirates i Qatar Airways to „parowce XXI wieku” – gigantyczne A380 i Boeing 777, które łączą świat w 12-godzinnych skokach. Fogg byłby zachwycony ich punktualnością (średni wskaźnik on-time to 85-90%). Byłby też przerażony ich bezosobowością – 400 pasażerów w metalowej tubie, każdy zatopiony w swoim ekranie.

Co zrobić z zaoszczędzonymi 12 dniami?

To pytanie kluczowe. Jeśli lecisz zamiast płynąć, zyskujesz prawie dwa tygodnie. Co z nimi zrobić?

  • Opcja A: Spędzić dłużej w Indiach. Zamiast pędzić z Mumbaju do Kalkuty, odwiedzić Goa, Radżastan, Kerala.
  • Opcja B: Dodać nowe destynacje. Sri Lanka? Malediwy? Tajlandia?
  • Opcja C: Zwolnić tempo. Zostać w Mumbaju tydzień, poczuć puls miasta, nie tylko zaliczać punkty.

Fogg nie miał takiego wyboru. Ty masz. Co wybierzesz?


Kanał Sueski – rewolucja, która zmieniła świat

Przed i po

Przed otwarciem Kanału Sueskiego (1869) droga z Europy do Indii wiodła dookoła Afryki (Przylądek Dobrej Nadziei). Dystans: 19 000 km, czas: 45-60 dni.

Po otwarciu kanału: Dystans: 11 000 km, czas: 20-25 dni.

Phileas Fogg wygrał zakład, bo urodził się w odpowiednim momencie historii. Trzy lata po otwarciu kanału świat był „mniejszy” niż kiedykolwiek wcześniej.

Współczesna przepustowość

Dziś przez Kanał Sueski przepływa 19 000 statków rocznie (50-60 dziennie). Opłata za przejazd gigantycznego kontenerowca? 300 000 – 700 000 dolarów. Za czasów Fogga „Mongolia” zapłaciła… Nic nie zapłaciła, bo kanał był otwarty dla wszystkich na jednakowych zasadach.


Mumbaj – od Bombaju do Bollywoodu

Fogg vs My

Gdy Phileas Fogg przybił do Bombaju 20 października 1872 roku, zastał brytyjskie miasto kolonialne: Victoria Terminus (dziś Chhatrapati Shivaji Terminus), białe budynki w stylu wiktoriańskim, riksze zaprzęgane w ludzi.

Mumbai (Bombaj) - Indie
Mumbai (Bombaj) – Indie | ID 202781348 © Saiko3p | Dreamstime.com

My, w 2026 roku, lądujemy w megapolii zamieszkiwanej przez 20 milionów ludzi. Mumbaj to:

  • Centrum finansowe Indii (Bollywood, banki, start-upy)
  • Chaos sensoryczny – zapachy przypraw (kurkuma, kardamon, garam masala), dźwięk klaksonów, kolory sari
  • Kontrast bogactwa – wieżowce miliarderów obok slumsów Dharavi

Fogg spędził tu godzinę. Kupił bilet na pociąg do Kalkuty i wyszedł. Błąd. Mumbaj wymaga co najmniej 3 dni. Ale o tym – w kolejnym odcinku.


Koszty przygody – porównanie

KryteriumFrachtowiec (Slow)Samolot (Fast)
Czas podróży12-14 dni8-9 godzin
Koszt1400-2100 EUR1000-2500 PLN (250-600 EUR)
Ślad węglowy150-200 kg CO₂800-1000 kg CO₂
Poziom przygody10/10 – zen lub szaleństwo3/10 – przesuwa się krajobraz za oknem
Wi-FiNie (lub 50 USD/dzień)Tak (często bezpłatnie)
PosiłkiZ kapitanem, oficeramiPlastikowa taca na kolanach
Pamiętasz za rok?Każdy zachód słońcaFilm, który oglądałeś

Wartość utraconego czasu

Fogg na „Mongolii” zyskał dwa dni dzięki sprzyjającym wiatrom i sprawnym maszynom. Współczesne statki? Punktualniejsze od pociągów, ale wolniejsze niż samoloty. Kontenery dostarczane są na czas, ludzie – niekoniecznie.

Pytanie brzmi: Czy czas spędzony na oceanie to czas stracony?

Fogg grał w whista i ignorował piękno Morza Czerwonego. My – my możemy zrobić lepiej. Możemy świadomie wybrać powolność, nie jako konieczność, ale jako luksus. W świecie, gdzie wszystko jest szybkie, bycie powolnym jest aktem rewolucyjnym.

Ale też – nie każdy musi być rewolucjonistą. Jeśli lecisz samolotem, bo chcesz spędzić więcej czasu w Indiach, to też piękny wybór.


Co dalej?

Przybiliśmy do Mumbaju – bram Indii. Przed nami najtrudniejszy etap trasy Fogga: Bombaj – Kalkuta. Pociąg, który staje w pół drogi. Tory, które się urywają. I słoń, który kosztował fortunę.

W kolejnym odcinku: Indyjski węzeł. Jak wyglądają indie koleje w 2026 roku? Czy da się przejechać trasę Fogga bez improwizacji? I czy słonie nadal pracują w Bollywood?

Przygoda nabiera tempa. Wsiadaj do pociągu.


Artykuł jest częścią cyklu “W 80 dni dookoła świata”. Wszystkie odcinki znajdziecie na tej stronie.

Gdzie postawić pierwszy krok?

W 80 dni dookoła świata W 80 dni dookoła świata....

Rozkład jazdy Phileasa Fogga

Hołd dla klasyki Po przeanalizowaniu możliwych kierunków – wschodniego, zachodniego...

Starcie epok

W 80 dni dookoła świata: Londyn – Suez W cyklu...

Gdy tory się kończą, zaczynają się prawdziwe Indie

W 80 dni dookoła świata: Bombaj – Kalkuta W cyklu...

Z Kalkuty do Hongkongu

W 80 dni dookoła świata: Kalkuta – Hongkong W cyklu...

Z perły Orientu do kraju kwitnącej wiśni

W 80 dni dookoła świata: Hongkong – Jokohama W cyklu...

Bezkresny ocean

W 80 dni dookoła świata: Jokohama – San Francisco...

Przez Dziki Zachód do Wielkiego Jabłka

W 80 dni dookoła świata: San Francisco – Nowy...

W 80 dni dookoła świata – Przez Atlantyk do domu

W 80 dni dookoła świata: Nowy Jork – Liverpool W...

Czy zakład został wygrany?

W 80 dni dookoła świata – FINAŁ W cyklu 12...

Czego nie widział Fogg?

W 80 dni dookoła świata – czego nie widział...

EUROPA BEZ GRANIC

Gorąca zima u sąsiadów

Parki wodne i termy w Czechach, na Słowacji i Węgrzech Nasze sąsiedzkie kraje od wieków...

Perła Saksonii na wyciągnięcie ręki

Weekendowy wypad do Drezna Spacerując dziś ulicami Drezna, trudno uwierzyć, że siedemdziesiąt lat temu było...

Jedziemy do Lourdes

Przewodnik po francuskim sanktuarium Lourdes to niewielkie miasteczko u podnóża Pirenejów w południowo-zachodniej Francji, które...

10 europejskich miast wyszukiwanych najczęściej

Wyjazdowe plany Polek i Polaków Dane z wyszukiwarki Google nie kłamią – to właśnie te...

Jedziemy do Medziugorie 

Przewodnik po bośniackim sanktuarium Medziugorie (Međugorje) to niewielka miejscowość w Bośni i Hercegowinie, która w...

Adriatyk na okrągło – Grecja

Grecja - odcinek 2 Można leżeć na plaży w Chorwacji. Rozkoszować się pływaniem w ciepłym...

Czarna Madonna Katalonii

Montserrat – Święta góra Katalonii Montserrat to nie jest typowa góra. To masyw skalny o...

Mroczny szlak Envera Hodży

Praktyczny przewodnik po mrocznym szlaku Envera Hodży Po lekturze artykułu "Betonowe blizny Albanii" przychodzi czas...