W 80 dni dookoła świata: Bombaj – Kalkuta
W cyklu 12 artykułów zwiedzamy świat śladami Phileasa Fogga. To zapewne niedoścignione marzenie wielu dzisiejszych podróżników. Objechać świat dookoła – niekoniecznie w 80 dni. Niezależnie od tego czy uda się to marzenie kiedyś zrealizować – taką trasę można zaplanować już dzisiaj. W tym odcinku: Bombaj – Kalkuta. A wszystkie odcinki cyklu można znaleźć na tej stronie.
Moment, w którym matematyka spotyka chaos
22 października 1872 roku, stacja Kholby, gdzieś w głębi Indii. Pociąg Great Indian Peninsula Railway zatrzymuje się w szczerym polu. Kierownik pociągu wychodzi na peron i spokojnie oznajmia: „Tutaj się kończy linia. Dalej nie ma torów.”
Phileas Fogg patrzy na bilet. Jest tam wyraźnie napisane: Bombaj – Kalkuta. Ale rzeczywistość jest inna: brytyjscy inżynierowie nie dokończyli linii, brakuje 50 mil torów (80 km), a najbliższa stacja w Allahabad jest dwa dni drogi… pieszo.
Passepartout, francuski służący, który do tej pory znał świat z paryskich bulwarów, jest przerażony. „Mon Dieu! A teraz co?”
Fogg, jak zwykle spokojny, rozwiązuje problem matematycznie: kupuje słonia Kiouniego za absurdalną sumę 2000 funtów (równowartość dzisiejszych 250 000 funtów) i rusza przez dżunglę. I tu – w tym momencie – mechaniczna wyprawa zamienia się w coś więcej. W lesie Fogg i Passepartout ratują hinduską księżniczkę Audę przed sati (spaleniem wdowy na stosie męża). Zakład przestaje być tylko zakładem. Staje się historią ludzką.
My, 154 lata później, stoimy na peronie Chhatrapati Shivaji Maharaj Terminus w Mumbaju (dawnym Bombaju) i zadajemy sobie pytanie: Czy da się powtórzyć tę trasę w 2026 roku? I czy słoń wciąż będzie potrzebny?
Wariant „express” – 2000 km w rytmie kół
Logistyka XXI wieku
Odpowiedź brzmi: tak, tory są. I to jakie! Indyjskie koleje (Indian Railways) to drugi co do wielkości system kolejowy na świecie (po chińskim) – 68 000 km torów, 13 000 pociągów dziennie, 23 miliony pasażerów codziennie. To żywy organizm, który nigdy nie śpi.

Trasa: Mumbaj (CST lub LTT) → Nagpur → Kalkuta (Howrah)
Pociąg: Gitanjali Express lub Kolkata Mail
Czas: 30-33 godziny (non-stop)
Dystans: 2014 km
AC1 i AC2 – Luksus w wersji indyjskiej
Indyjskie pociągi mają klasę. Dosłownie. Od Sleeper Class (drewniane ławki, brak klimatyzacji, otwarte okna) po AC1 First Class (przedziały z sofą, zasłonami, pościelą).
AC1 (First AC): Kabiny 2-4 osobowe, pościel zmieniana codziennie, mały telewizor, klimatyzacja ustawiona na „Arktyka”. Kosztuje ok. 3000-4000 rupii (140-180 złotych).
AC2 (Two-Tier AC): Otwarte przedziały z kurkami (górne i dolne), pościel, klimatyzacja. Bardziej społeczne – rozmowy z przypadkowymi ludźmi o wszystkim (polityka, krykiet, Bollywood). Koszt: 1500-2000 rupii (70-95 złotych).
Dźwięki, zapachy, smaki
Gdy pociąg rusza z Mumbaju, rozpoczyna się symfonia indyjskiego życia:

Chai, chai garam! – sprzedawcy herbaty przechodzą co godzinę. Słodki, mleczny, karmelowy napój w glinianym kubku (kulhad), który wyrzucasz za okno – jest biodegradowalny.
Samosa, pakoda, biryani – zapach ghee (klarowanego masła), kurkumy i garam masala wypełnia wagon restauracyjny. Za oknem przepływają pola trzciny cukrowej, banany, palmy kokosowe.
Clickety-clack – rytm kół na torach. Po kilku godzinach stajesz się jego częścią. Medytujesz nad mapą, czytasz, patrzysz przez okno. Czas płynie inaczej niż w samolocie.
Czy to męczarnia – czy medytacja
33 godziny to albo wieczność, albo moment – zależy, jak do tego podejdziesz. Passepartout był zafascynowany i przerażony jednocześnie. Zachwycał się słoniami, małpami, kolorowymi sari kobiet przychodzących po wodę do studni. Ale też narzekał na upał, kurz i nieprzewidywalność.
Współczesny podróżnik ma klimatyzację, Wi-Fi (często), gniazdka elektryczne. Ale też ma współpasażerów – indyjskie rodziny dzielą się jedzeniem, opowiadają historie, zapraszają do domu. To jest prawdziwa nagroda tej podróży.
Wariant „zaliczeniowy” – serce Indii na wyciągnięcie ręki
Jeśli masz więcej niż 33 godziny, możesz zrobić coś, czego Fogg nigdy nie zrobił: zatrzymać się.
Przystanek 1: Aurangabad – Jaskinie Ajanta i Ellora (UNESCO)
Odległość od trasy: 300 km na północ od Mumbaju
Dwie z najbardziej spektakularnych świątyń jaskiniowych świata:

- Ajanta: 30 jaskiń buddyjskich wyrzeźbionych w skale między II wiekiem p.n.e. a VI wiekiem n.e. Freski przedstawiające życie Buddy – kolory wciąż żywe po 2000 lat.
- Ellora: 34 jaskinie (buddyjskie, hinduskie, dżinijskie) wyrzeźbione między VI a X wiekiem. Świątynia Kailasa to cud inżynierii – wykuto ją od góry do dołu z jednego bloku bazaltu.
Czas: 2 dni (1 dzień na każdą lokację)
Dlaczego warto? Bo to jest duchowe serce Indii – coś, czego Fogg, gnając do celu, nigdy nie zobaczył.
Przystanek 2: Nagpur – Park Narodowy Pench (w poszukiwaniu tygrysa)
Odległość od trasy: Nagpur leży dokładnie na trasie Mumbaj – Kalkuta
Fogg kupił słonia. Ty możesz zobaczyć dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Park Narodowy Pench (inspiracja dla „Księgi dżungli” Kiplinga) to jeden z najlepszych rezerwatów tygrysów w Indiach.

Safari: Otwarte jeepy o świcie (5:30), gdy mgła unosi się nad jeziorem i tygrysy wychodzą na polowanie. Szansa na spotkanie: 30-40% (w sezonie zimowym, listopad-marzec).
Czas: 1-2 dni
Dlaczego warto? Bo to jest duchowy następca przygód Fogga w dżungli – tylko bez ryzyka śmierci.
Przystanek 3: Varanasi (Benares) – duchowy punkt kulminacyjny
Odległość od trasy: 250 km na północny wschód od trasy głównej
Jedno z najstarszych zamieszkałych miast świata (3000+ lat). Jeśli istnieje jedno miejsce, które definiuje Indie, to jest to Varanasi.
Wieczorna Aarti nad Gangesem – ceremonia ognia o zachodzie słońca na ghatach (schodach prowadzących do rzeki). Setki lamp oliwnych, śpiew mantry, dźwięk dzwonów, zapach kadzidła. Brahmiński kapłan wiruje z lampami w rytmie tabli i harmonium.

Czas: 2-3 dni (polecam 3 – jedno doświadczenie Varanasi to za mało)
Dlaczego warto? Bo Fogg przegapił to miejsce. Ty nie możesz.
Technologia i logistyka
Jak zarezerwować bilet w IRCTC (2026)?
Indyjski system rezerwacji kolejowej to legendarna bestia:
- Załóż konto na irctc.co.in (potrzebujesz numeru telefonu indyjskiego lub zagranicznego)
- Rezerwuj 60-120 dni wcześniej (wtedy bilety są dostępne)
- System Tatkal – dla spóźnialskich. 24 godziny przed odjazdem pojawiają się dodatkowe miejsca. Koszt wyższy (2x normalnej ceny), ale jest szansa.
- Waitlist i RAC – jeśli brakuje miejsc, dostajesz miejsce na liście oczekujących. W 70% przypadków się potwierdzają (ludzie rezygnują).
Alternatywa: ClearTrip, MakeMyTrip – platformy agregujące, łatwiejsze dla obcokrajowców.
Samolot vs pociąg – co tracisz, wybierając chmury
| Kryterium | Pociąg (Express) | Samolot (Mumbai-Kolkata) |
|---|---|---|
| Czas podróży | 30-33 godziny | 2,5 godziny |
| Koszt | 70-180 PLN (AC2/AC1) | 400-1200 PLN |
| Ślad węglowy | 30-40 kg CO₂ | 250-300 kg CO₂ |
| Kontakt z Indiami | 10/10 – pełne zanurzenie | 2/10 – widzisz chmury |
| Szansa na rozmowę z lokalną rodziną | 90% | 5% |
| Chai garam | co godzinę | nie |
Wybierając samolot, tracisz prawdziwe Indie. Nie zobaczysz pól ryżowych, wiosek, krów na torach, dzieci machających do pociągu. Nie posmakujesz biryani w wagonie restauracyjnym. Nie usłyszysz opowieści pani w sari o swoim synu w Bangalore.

Passepartout i magia chaosu
Jean Passepartout, były cyrkowy akrobata, miał najlepsze podejście do Indii: zdziwienie, zachwyt, lekki strach. Gdy słoń Kiouni przedzierał się przez dżunglę, Passepartout widział małpy, pawie, węże. Gdy ratowali Audę, przeżył przygodę życia.
Fogg? Fogg patrzył na zegarek.
Lekcja? W Indiach opóźnienie to nie porażka, to szansa. Pociąg spóźniony o 2 godziny daje czas na rozmowę z brahminem o karmie. Zatrzymanie się w Varanasi daje szansę na duchowe przebudzenie. Uratowanie Audy było warte ryzyka przegrania zakładu – dla Fogga okazało się to najlepszą decyzją życia.
Bezpieczeństwo i gościnność
Czy indyjskie pociągi są bezpieczne w 2026? Tak. AC1 i AC2 są chronione (zamykane kabiny, strażnicy). Najważniejsze zasady:
- Trzymaj bagaż na łańcuchu (dają je konduktorzy).
- Nie zostawiaj portfela na stoliku.
- Akceptuj jedzenie od rodzin (to gest gościnności, nie trucizna).
Gościnność współpasażerów to legenda, która jest prawdą. Indyjskie rodziny dzielą się jedzeniem, pytają o Twoją podróż, zapraszają do domu. To najbardziej wartościowa część tej trasy – ludzie, nie krajobrazy.
Opóźnienie jako błogosławieństwo
Phileas Fogg stracił dzień w Indiach (zakup słonia, uratowanie Audy). Ale zyskał więcej: towarzyszkę podróży (Audę, którą później poślubił) i historię, którą warto opowiadać.
My, w 2026 roku, mamy wybór: lecieć 2,5 godziny i nie zobaczyć nic, lub jechać 33 godziny i przeżyć przygodę życia. Fogg nie miał tego wyboru. Ty masz.
Co dalej?
Dotarliśmy do Kalkuty – miasta Tagore, Matki Teresy i kolonialnych pałaców. Przed nami kolejny ocean: Zatoka Bengalska, Morze Południowochińskie, wreszcie Hongkong i Jokohama.
W kolejnym odcinku: Kierunek Daleki Wschód. Jak nie spóźnić się na parowiec, gdy ocean stawia opór? Czy Singapur jest wart postoju? I co Fogg zgubił w Hongkongu?
Bilety na parowiec już czekają. Odpływamy.
Artykuł jest częścią cyklu “W 80 dni dookoła świata”. Wszystkie odcinki znajdziecie na tej stronie.