Hołd dla klasyki
Po przeanalizowaniu możliwych kierunków – wschodniego, zachodniego i wertykalnego – podjęliśmy decyzję. Jedziemy śladami Phileasa Fogga. Nie dlatego, że inne opcje są gorsze, ale dlatego, że skoro angielski gentleman dał radę w 1872 roku dysponując jedynie parowcami i kolejami, my musimy sprawdzić: jak to było możliwe? Jaki był jego „rozkład jazdy”? A jaki będzie nasz? Co nas czeka, gdy spróbujemy powtórzyć tę podróż prawie 155 lat później?
Zanim jednak wyruszymy w trasę, musimy zrozumieć logistykę XIX-wiecznego cudu. Bo opisana przez Juliusza Verne’a podróż Fogga to nie była bajka – to precyzyjnie zaplanowana operacja, oparta na ówczesnych rozkładach jazdy, istniejących liniach żeglugowych i nowo otwartych szlakach kolejowych. Czas przyjrzeć się temu z bliska.
Zakład, który zmienił wszystko
Geneza przedsięwzięcia
2 października 1872 roku w londyńskim klubie Reform Club rozgorzała dyskusja o artykule z „The Daily Telegraph”. Gazeta twierdziła, że dzięki nowym połączeniom kolejowym i morskim można obejść świat w… 80 dni. Większość członków klubu uznała to za nonsens. Phileas Fogg – pedant, człowiek-zegar, dla którego matematyka była religią – stawia 20 000 funtów, że da radę to zrobić.
Stawka, która zapiera dech
20 000 funtów w 1872 roku to dziś około 2,5 miliona funtów (około 12 milionów złotych). Fogg postawił całą swoją fortunę – to nie był kaprys bogacza, ale kalkulacja matematyczna. Miał rozkład jazdy, znał połączenia, uwzględnił nawet margines błędu. Problem? Świat rzadko trzyma się rozkładów jazdy.
Szczegółowy harmonogram – etap po etapie

Etap 1: Londyn – Suez (7 dni)
Trasa: Londyn → Dover → Calais → Turyn → Brindisi → Suez
Środek transportu: Pociąg przez kontynentalną Europę + parowiec „Mongolia” z Brindisi
Fogg wyruszył 2 października wieczorem pociągiem Dover Mail z London Bridge. Przeprawa przez La Manche, potem ekspres przez Francję, Szwajcarię i Włochy. W Brindisi wsiadł na parowiec Peninsular and Oriental Steam Navigation Company (P&O) – najszybszą linię tamtych czasów.
Kluczowy szczegół: Gdyby nie Kanał Sueski otwarty zaledwie trzy lata wcześniej (1869), musiałby opłynąć Afrykę – to dodałoby minimum 30 dni. Bez Kanału Sueskiego zakład byłby fizycznie niemożliwy do wygrania.
Etap 2: Suez – Bombaj (13 dni)
Trasa: Suez → Aden → Morze Arabskie → Bombaj
Środek transportu: Parowiec „Mongolia”
Rejs przez Morze Czerwone, róg Afryki i Ocean Indyjski. 13 dni monotonnej żeglugi, podczas której Fogg grał w whista, czytał „The Times” i prowadził swój dziennik podróży z precyzją chronometru. W Aden – brytyjskiej kolonii – krótki postój na załadunek węgla.
Kluczowy szczegół: „Mongolia” była parowcem śrubowym – nowoczesną technologią, która skróciła czas rejsu z Europy do Indii z 6 tygodni (żaglowce) do około 2 tygodni.
Etap 3: Bombaj – Kalkuta (3 dni… teoretycznie)
Trasa: Bombaj → Allahabad → Kalkuta
Środek transportu: Great Indian Peninsula Railway… plus słoń
Tu Verne natknął się na pierwszy prawdziwy problem: linia kolejowa nie była dokończona. Między stacjami Kholby a Allahabad brakowało 50 mil torów (około 80 km). Fogg nie zawahał się – kupił słonia za 2000 funtów (równowartość dzisiejszych 250 000 funtów!) i przebił się przez dżunglę.
Kluczowy szczegół: To nie była fikcja. Kolej w Indiach faktycznie była w budowie – Brytyjczycy kładli tory od 1853 roku, ale proces był powolny. Słoń? To był wówczas standardowy środek transportu w tych regionach.
Etap 4: Kalkuta – Hongkong (13 dni)
Trasa: Kalkuta → Singapur → Hongkong
Środek transportu: Parowiec „Rangoon”
Kolejny długi rejs, tym razem przez Zatokę Bengalską i Morze Południowochińskie. W Singapurze – brytyjskim porcie wolnocłowym – krótki postój. Hongkong to wrota do Chin, wtedy jeszcze pod pełną kontrolą brytyjską.
Kluczowy szczegół: „Rangoon” był szybszy od „Mongolii” – miał nowocześniejsze kotły. Fogg liczył na to, że odrobi stracony czas z indyjskiego opóźnienia.
Etap 5: Hongkong – Jokohama (6 dni)
Trasa: Hongkong → Szanghaj → Jokohama
Środek transportu: Parowiec „Carnatic”
Rejs wzdłuż wybrzeża Chin i przez Morze Wschodniochińskie. Tu Fogg przeżył kolejny dramat – „Carnatic” odpłynął wcześniej niż zaplanowano, bo naprawa kotła w kotłowni statku zakończyła się szybciej niż planowano. Fogg stracił cenny czas, szukając następnego statku.
Kluczowy szczegół: Japonia dopiero co się otworzyła na świat (1854, komandor Perry). W 1872 roku podróż do Jokohamy była wciąż egzotyczną rzadkością.
Etap 6: Jokohama – San Francisco (22 dni)
Trasa: Jokohama → Pacyfik → San Francisco
Środek transportu: Parowiec „General Grant”
Najdłuższy etap – 22 dni na otwartym oceanie. „General Grant” to amerykański parowiec linii Pacific Mail Steamship Company. Bez postoju, bez lądu – tylko woda i niebo. Fogg grał w whista, Passepartout obserwował wieloryby.
Kluczowy szczegół: Przed otwarciem Kanału Panamskiego (1914) to była jedyna droga z Azji do USA drogą morską. 22 dni to standard – żaglowce płynęły nawet 60 dni.
Etap 7: San Francisco – Nowy Jork (7 dni)
Trasa: San Francisco → Omaha → Nowy Jork
Środek transportu: First Transcontinental Railroad
Kolej transkontynentalna – cud techniczny, ukończony w 1869 roku. 3000 mil (prawie 5000 km) przez Góry Skaliste, prerie i pustynie. Fogg jechał przez Sacramento, Reno, Salt Lake City, Cheyenne, Omaha.
Kluczowy szczegół: Tu nastąpił dramatyczny incydent – pociąg został zaatakowany przez Siuksów, most został zniszczony, a Fogg musiał improvizować. To nie była fikcja – ataki Indian na pociągi zdarzały się regularnie w latach 70. XIX wieku.
Etap 8: Nowy Jork – Londyn (9 dni)
Trasa: Nowy Jork → Liverpool → Londyn
Środek transportu: Parowiec + pociąg
Tu miała być rutyna – rejsy transatlantyckie Cunard Line działały jak w zegarku. Ale Fogg spóźnił się na „China”, regularny parowiec. Wyczarterował „Henriettę”, mały parowiec towarowy, i… kazał palić w kotłach wszystkim – węglem, drewnem, a na końcu nawet wyposażeniem statku (maszty, religi, burty).
Kluczowy szczegół: To było nielegalne i szalone, ale zadziałało. Przypłynęli do Liverpoolu, potem ekspres do Londynu. I tu – geniusz Verne’a – Fogg myślał, że przegrał. Zapomniał o linii zmiany daty!
Wąskie gardła – gdzie Fogg ryzykował?
Indie – chaos i improwizacja
Brakujące tory, dżungla, słoń – to był etap, gdzie matematyka przestała działać. Fogg stracił tu dzień, którego nie planował.
Pacyfik – 22 dni w próżni
Najdłuższy etap bez marginesu błędu. Gdyby sztorm opóźnił „General Grant” o dwa dni, cały zakład byłby stracony.
Zimowy Atlantyk – wszystko albo nic
Grudzień na Atlantyku to burze, mgły i nieprzewidywalność. Czarterowanie „Henrietty” było desperackim ruchem – gdyby statek zatonął, Fogg zginąłby.
Technologia XIX wieku – cud czy absurd
Parowce śrubowe – szczyt technologii
W 1872 roku parowce śrubowe (napędzane śrubą, nie kołem łopatkowym) były rewolucją. Mogły utrzymać prędkość 10-12 węzłów (18-22 km/h) przez tygodnie. Dla porównania: żaglowce były zależne od wiatru i prądu, ich średnia prędkość to 5-6 węzłów.
Palenie wyposażenia statku – geniusz czy szaleństwo
Gdy na parowcu „Henrietta” zabrakło węgla, Fogg kazał palić drewniane maszty i burty. Z dzisiejszej perspektywy to absurd (statek stał się wrakiem), ale w 1872 roku była to taktyka ostatniej szansy, stosowana rzadko, ale legalnie w sytuacjach decydujących o życiu lub śmierci. Lub wygraniu zakładu – jak się okazuje.
Kolej transkontynentalna – dzieło dekady
Połączenie linii Union Pacific (z wschodu) i Central Pacific (z zachodu) w 1869 roku skróciło czas podróży przez USA z kilku miesięcy dyliżansem do 7 dni koleją. Bez tych linii Fogg zapewne musiałby opłynąć Amerykę Południową – a to dodatkowe 40 dni.
Mit balonu – obalamy legendę
UWAGA CZYTELNICY: W powieści Juliusza Verne’a nie ma balonu. Zero. Fogg podróżował pociągami, parowcami, słoniem, saniami i małą łódką. Ale balon? To wymysł filmowców.
Po raz pierwszy balon pojawił się w filmie z 1956 roku w reżyserii Michaela Andersona (z Davidem Nivenem jako Foggiem). Było to tak efektowne, że każda kolejna ekranizacja – w tym animacja Disneya (2004) i serial BBC (2021) – powtarzała ten motyw. Dla wielu widzów balon stał się ikoną tej historii, mimo że w książce go nie było.
Dlaczego to ważne? Bo pokazuje, jak łatwo mit zastępuje fakty. Dziś nazwalibyśmy to fake newsem. Prawdziwa podróż Fogga była bardziej przyziemna. Ale też bardziej pragmatyczna – polegał na rozkładach jazdy, nie na sile wiatru.
Podsumowanie – geniusz planowania i szczęście
Trasa Phileasa Fogga była możliwa dzięki zbiegowi okoliczności historycznych:
- Kanał Sueski (1869) – skrócił drogę do Azji o 30 dni.
- Kolej transkontynentalna w USA (1869) – skróciła przeprawę przez Amerykę z 6 miesięcy do 7 dni.
- Parowce śrubowe – niezależne od wiatru, szybsze niż żaglowce.
- Brytyjskie imperium – sieć kolonii i portów zapewniała logistykę.
Gdyby Fogg ruszył 5 lat wcześniej – przegrałby. Gdyby 5 lat później – miałby więcej opcji (np. szybsze statki). Trafił w idealny moment historii.
Co dalej?
Teraz, gdy znamy mapę i rozkład jazdy, nadszedł czas na start. W kolejnym odcinku wyruszymy! Pierwszy etap: Londyn – Suez. Jak ta trasa wygląda dzisiaj? Czy da się powtórzyć trasę Fogga? Jakie są opcje transportowe? I czy dzisiejszy podróżnik ma więcej czy mniej problemów niż XIX-wieczny gentleman?
Artykuł jest częścią cyklu „W 80 dni dookoła świata”. Wszystkie odcinki znajdziecie na tej stronie.